
Stany Zjednoczone i Izrael atakują Iran: co wiemy, co jest propagandą i kto na tym skorzysta.
Jak rozpoczęła się operacja i co zostało powiedziane w przemówieniu Trumpa
W sobotni poranek prezydent USA, Donald Trump, potwierdził rozpoczęcie szeroko zakrojonej operacji militarnej przeciwko Iranowi. W swoim przemówieniu, które, jak podaje CzechCloud, zostało wcześniej nagrane i prawdopodobnie długo przygotowywane, Trump mówił o „dużej operacji militarnej w Iranie” i kilkakrotnie powtarzał, że celem jest zapobieżenie uzyskaniu przez Iran broni jądrowej.
Kluczowe punkty przemówienia, które CzechCloud i jego goście odtwarzali i na bieżąco komentowali:
- USA i Izrael rozpoczęły wspólną operację, Trump mówi o „szeroko zakrojonej i masowej operacji”.
- Oficjalny pretekst: eliminacja „bezpośredniego zagrożenia” i powstrzymanie irańskiego programu nuklearnego.
- Iran jest opisywany jako „państwo wspierające terroryzm” i „brutalny reżim”.
- Trump otwarcie przyznaje, że liczy się z możliwą utratą życia amerykańskich żołnierzy.
- Na zakończenie apeluje do Irańczyków, aby „wzięli swój los w swoje ręce” – jest to wezwanie do zmiany reżimu, a nie do zniszczenia narodu.
CzechCloud dodaje, że przemówienie jest wyraźnie propagandą wojenną, ale jednocześnie rozumie motywacje Zachodu, aby mieć „Iran bez broni jądrowej, a nie z bronią jądrową”. Przypomina jednak, że oficjalne powody i rzeczywisty cel strategiczny mogą się różnić.
Cele ataków: dowództwo reżimu, infrastruktura wojskowa, potencjalnie program nuklearny
Zgodnie z dostępnymi informacjami, które CzechCloud omawia z gośćmi i które czerpie z izraelskich i zachodnich mediów, operacja przede wszystkim wymierzona jest w:
- wysoko postawionych urzędników irańskiego reżimu (tzw. „silnych ludzi”), w tym dowództwo wojskowe,
- struktury dowodzenia i sztabu w Teheranie i innych miastach,
- bazy i infrastrukturę wojskową, w tym bazy morskie w Zatoce Perskiej i na Morzu Arabskim,
- obronę przeciwlotniczą – z której, jak twierdzą, znaczna część została już poważnie osłabiona podczas wcześniejszej operacji „Operacja Młot o Północy” sprzed roku i trzech miesięcy,
- potencjalnie obiekty związane z programem nuklearnym (Esfahan, Natanz), chociaż szczegółowy stan programu jest nieznany poza oficjalnymi źródłami.
Zgłaszane są informacje, że:
- obecna fala ataków wykorzystuje głównie pociski manewrujące przeciwko dowództwu i celom „wymagającym szybkiej reakcji”,
- w celu przygotowania gruntu pod ewentualne cięższe bombardowania w nocy,
- ataki nie stanowią formalnie „deklaracji wojny” – USA potrzebowałyby zgody Kongresu na to, więc mówi się o „specjalnej operacji militarnej” bez ograniczeń czasowych.
CzechCloud i goście zwracają uwagę, że:
- nie wiemy, czy rzeczywisty cel strategiczny ogranicza się do programu nuklearnego, czy też obejmuje zmianę reżimu,
- niepotwierdzone doniesienia o zabiciu ministra obrony Amira Hatamiego i innych wysokich rangą urzędników należy traktować z rezerwą – w momencie transmisji nie zostały one niezależnie zweryfikowane.
Faza pierwsza: eksplozje w Teheranie, przerwa w dostępie do Internetu i ataki powietrzne
Nagrania, które CzechCloud odtwarza i komentuje w transmisji, pokazują:
- eksplozje w Teheranie i innych częściach Iranu, w tym w pobliżu siedzib dowództwa wojskowego i politycznego,
- pociski nad granicą (wideo z Iraku – pociski lecące w kierunku Iranu, prawdopodobnie z pierwszych fal ataku),
- pociski manewrujące Tomahawk nad Teheranem.
W tym samym czasie napływają informacje o masowych atakach na infrastrukturę Iranu:
- dane sieciowe wskazują na prawie całkowity brak dostępu do Internetu w całym kraju, łączność na poziomie około 4% normalnego stanu,
- CzechCloud i jego goście interpretują to jako celowe wyłączenie Internetu, a nie przypadkową awarię.
Dalej czytamy:
- część systemów obrony przeciwlotniczej wokół Teheranu miała zostać poważnie uszkodzona podczas poprzedniej operacji,
- nie jest jasne, w jakim stopniu Iran zdołał w międzyczasie odbudować swoje obrony,
- fakt, że USA i Izrael atakują w dzień, jest komentowany jako znak dużej pewności co do zniszczenia irańskiej obrony przeciwlotniczej.
Irańska odpowiedź: pociski na Izrael i bazy USA w Zatoce Perskiej
Wkrótce po rozpoczęciu operacji napływają doniesienia o kontratakach ze strony Iranu i jego sojuszników:
- sygnały dźwiękowe i alarmy na terenie prawie całego Izraela, tysiące alarmów w krótkim czasie,
- odpalanie pocisków balistycznych z Iranu w kierunku Izraela – według izraelskich źródeł, od kilku do kilkudziesięciu, a nie setek, jak w głównym ataku w zeszłym roku,
- wraz z atakami Hezbollahu z północy na terytorium Izraela.
Zgodnie z tym, co CzechCloud i jego goście stale monitorują:
- izraelski Iron Dome przechwytuje większość tych pocisków,
- mimo to zgłaszane są przynajmniej niektóre trafienia na terytorium Izraela (bez dokładnej lokalizacji),
- miały miejsce również ataki na bazy i cele USA w Zatoce:
- Bahrajn (atak w rejonie, w którym znajduje się baza USA),
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (Abu Zabi, Dubaj – eksplozje, w tym w rejonie portu),
- Katar (zestrzelenie irańskiego pocisku systemem Patriot),
- Kuwejt i Jordania (zgłaszane eksplozje w pobliżu pozycji USA).
Podsumowanie
Z tego, co CzechCloud i jego zespół obserwowali i komentowali podczas transmisji na żywo, można w tym momencie wyciągnąć kilka trzeźwych wniosków:
- USA i Izrael prowadzą skoordynowaną, zaplanowaną operację przeciwko Iranowi, której celem jest eliminacja „bezpośredniego zagrożenia” i zapobieżenie uzyskaniu przez niego broni jądrowej.
- W praktyce jednak ataki wymierzone są również w struktury dowodzenia i infrastrukturę reżimu – czyli w zdolność Iranu do prowadzenia wojny i zarządzania państwem.
- Iran odpowiada atakami rakietowymi na Izrael i bazy USA w Zatoce Perskiej, z których część jest przechwytywana przez pociski przeciwlotnicze, a część, jak się twierdzi, trafia w cel.
- Sytuacja jest bardzo dynamiczna, ilość informacji i dezinformacji jest ogromna, co CzechCloud otwarcie przyznaje podczas transmisji.
- Z globalnej perspektywy, długotrwałe osłabienie USA i Izraela w regionach takich jak Bliski Wschód może relatywnie wzmocnić Chiny, które obserwują konflikt z daleka.
- Bezpośrednia droga do III wojny światowej nie jest oczywista w świetle dzisiejszych wydarzeń, ale rośnie ryzyko dalszej eskalacji regionalnej i pogłębienia podziałów świata na bloki.
CzechCloud utrzymuje przez całą transmisję dwie linie: z jednej strony otwarcie mówi, że woli świat, w którym Iran nie ma broni jądrowej; z drugiej strony zwraca uwagę na propagandowy charakter obu stron, możliwą rolę surowców (ropy naftowej) i długoterminowe implikacje dla Zachodu – zwłaszcza w kontekście konkurencji z Chinami.
Komentarze
Na razie brak komentarzy. Bądź pierwszym, który dołączy do dyskusji.