
Koszmar Bugatti: Mark McCann i jego walka z „niepodlegającą naprawie” skrzynią biegów.
YouTuber Mark McCann z Anglii stał się właścicielem jednego z najdroższych i najbardziej „problematycznych” samochodów w świecie motoryzacji – uszkodzonego Bugatti Veyron, przerobionego przez firmę Mansory. Zakupił go za około 900 000 funtów, co stanowi znacznie mniej niż jego rynkowa wartość, wynosząca około 1,5 miliona funtów, co czyni z tego przedsięwzięcie obarczone dużym ryzykiem, ale z potencjałem na wysokie zyski.
Dlaczego w ogóle kupił Veyrona?
Mark wyjaśnia, że rynkowa wartość Bugatti Veyron w ostatnim czasie znacznie wzrosła, ale większość dostępnych egzemplarzy kosztuje znacznie więcej niż 1,5 miliona funtów. Kiedy pojawiła się oferta zakupu Veyrona w cenie niższej o połowę od rynkowej, nie mógł jej przegapić. Ale samochód był nie tylko tańszy – zasadniczo został rozmontowany na dwie części: silnik i podwozie, i miał poważny problem: skrzynia biegów nie mogła być naprawiona w standardowy sposób.
Jaki jest podstawowy problem?
Sednem sprawy jest to, że Mark kupuje Veyrona jako samochód w „stanie terminalnym”. Jego kolega, którego opisuje jako „najmądrzejszego człowieka w świecie motoryzacji”, wprost ostrzega go, że w rzeczywistości nabył projekt rozwojowy, którego powodzenie zależy od skutecznej naprawy skrzyni biegów. Podstawowa skrzynia biegów to arcydzieło inżynierii, owoc współpracy brytyjsko-francuskiej: jej rozwój prowadziła brytyjska firma Ricardo, która stworzyła siedmiobiegową skrzynię dwusprzęgłową (DCT), zdolną do przenoszenia 1000 koni mechanicznych na co dzień i wielokrotnie, co odpowiada poziomowi Formuły 1.
Dlaczego skrzynia biegów jest tak problematyczna?
Podstawowym problemem Bugatti Veyron jest to, że na świecie istnieje praktycznie tylko jedno miejsce, które posiada stanowisko testowe dla tej skrzyni biegów – producent, firma Ricardo. Oznacza to, że jeśli skrzynia biegów jest naprawiana „na gorąco”, musi to odbywać się w samochodzie, a jeśli po zamontowaniu okaże się, że coś nadal jest nie tak, cały proces wymiany musi być powtórzony, co wiąże się z wysokimi kosztami i stratą czasu.
Co się stało ze skrzynią biegów wcześniej?
Mark opisuje, że początkowy problem ma charakter materiałowy: producent użył aluminiowej obudowy skrzyni biegów i stalowej nakrętki zbiornika oleju. Te dwa materiały, w obecności wody i soli, mogą powodować tzw. korozję galwaniczną, w wyniku której śruby tak mocno się zacieśniają, że zwykle się odkręcają. Wygląda na to, że podczas poprzedniej wymiany oleju śruba została wywiercona, a w jej wyniku powstały małe opiłki metalu, które mogły dostać się do skrzyni biegów – jest to poważna wada.
Co jest jeszcze większym problemem do naprawy?
Mark zauważa, że nie chodzi o jedną konkretną rzecz w skrzyni biegów, ale o dziesiątki komponentów, które mogą powodować problemy. Większość z nich znajduje się w układzie hydraulicznym – gałęzie selektora, ścieżki hydrauliczne, czujniki i elektronika – a ich awaria może być niezawodnie wykryta dopiero podczas rzeczywistej eksploatacji, gdy wszystko jest już zamontowane w samochodzie. To sprawia, że projekt jest znacznie bardziej skomplikowany i kosztowny, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, z powodów wymienionych powyżej.
Komentarze
Na razie brak komentarzy. Bądź pierwszym, który dołączy do dyskusji.